W miniony weekend miało miejsce bardzo ciekawe wydarzenie motoryzacyjne, mianowicie POZNAŃ MOTOR SHOW...
Odwiedziłem Targi w niedzielę 20.03 czyli w zasadzie ostatniego dnia ZIMY,miałem nadzieję, że będzie mniej ludzi. Cieszyłem się jak dziecko, które wpuszcza się do IKEI do świata zabawy,niestety zima albo tak oziębiła moje serce, albo nie spotkałem tam pojazdu który by przyspieszył tętno. W każdym razie zaprezentowany Mercedes-Benz - SL 63 AMG,
(dzieli swój silnik z modelem SLS) spodobał mi się, ale nie rozumiem dlaczego stał w pawilonie z zabytkowymi autami z AUTOMOBILKLUBU Wielkopolskiego, razem ze swoim poprzednikami?
Piękne auto, ale nie rozgrzewało jak słońce które powoli zabiera się do pracy i grzeje. Kolor biały, od razu ze śniegiem się kojarzy... fakt silnik 6.3 litra V8 525 KM robi wrażenie.
I tylko tyle jeśli chodzi o moje wrażenia. Mógłbym już teraz zakończyć wypowiedź, ale tego nie zrobię bo wyglądałoby to, jakbym wziął kiełbaskę z grilla ugryzł i odłożył. Iście wiosenny był Ford Fiesta,

prezentowany model posiadał silnik benzynowy, ale TEN KOLOR, na żywo prawie jak ta świeża trawa którą można kosić w lecie.
Nie zwracałem specjalnej uwagi na ceny aut, tylko szukałem tego co by mi się spodobało. Jest tylko jeden model który przykuł moją uwagę jeśli chodzi o cenę - Mercedes-Benz SLS 63 AMG, zimna stal, szary,
istna moc na kołach, maska w której zmieściłyby się 3 Cinquecento, oraz drzwi otwierane 'do góry' cud... Jednakże CENA prezentowanego modelu - 720 tyś zł 
Poniżej krótki filmik w rolach głównych model SLS...
Przy aktualnych cenach paliwa ten samochód jest PRAWDZIWYM luksusem, chyba że znajdzie się taki co go kupi na raty, zainstaluje 'gaz u Henia' i tyle.
Tytuł wg mnie najbrzydszego samochodu przypadł Mansory Cyrus. Fatalny. Nic więcej nie napiszę bo szkoda słów. Milczenie jest złotem niech tak pozostanie.

Z aut małych bardzo ciekawy był Fiat 500, a w zasadzie ABARTH 500 - pojemność 1.4 przyspieszenie od 0-100km/h 8,1 MOC - 140 KM, prędkość maksymalna 205km/h.
Oczywiście nie sprawdzałem tego tylko są to dane katalogowe, Trzeba przyznać, że mały ale pazur posiada, i ten emblemat - geniusz sam w sobie. Takim autkiem to bym się nie wstydził jeździć,
czy to po bułki czy na ślub kuzyna, bo furrorę i tak by zrobił. Panowie gdybyście chcieli dokładnie taką wersję sprezentować, żonie, kobiecie, czy też kochance, przypuszczam,
że i tak to Wy byscie nim częściej jeździli... Katalogowo stosunkowo małe spalanie - na 100km - cykl miejski - 8,4 l mieszany 5,4 , pozamiejski 6,5. Licząc jeżdżenie po bułki -
mamy 2km w jedną stronę, w ciągu 5 dni daje nam 2.1 litra czyli 10,69 zł przy cenie paliwa jaka jest aktualnie w Kórniku i Bninie - 5,09zł. Szału nie ma, ale chociaż ładnie wygląda i bułki sie zmieszczą.

Jeśli chodzi o ocenę moją w skali od 1 nędza do 5 bosko, oceniam targi na 3-. Każdy ma prawo do własnej oceny, ale w moim odczuciu nie było jeszcze wyśmienicie.
Ale trzeba się rozwijać w przyszłości może będzie lepiej.
Teraz odpowiedź na pytanie dlaczego postanowiłem coś napisać? Dzis mamy 21 marca - astronomiczny pierwszy dzień wiosny, z tej okazji chciałbym rozpocząć nowy etap.
Jeśli macie Państwo coś godnego, o czym można napisać proszę o propozycje. Utopmy Marzannę, rozpocznijmy sezon na grilla, spacer, motocykl, opalanie bladych twarzy.






