Gmina Kórnik

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Czy warto robić to za kierownicą? Czyli o dziurach i nie tylko...

Email

Wielkokrotnie jadąc samochodem po naszych "pięknych" gminnych drogach wpadam w dziurę, kierownica ucieka - w prawo, w lewo, ogólnie rzecz ujmując dziury są głębokie...

długie, płaskie bez asfaltu, krótkie, zatajone - to rodzaje możliwych niespodzianek na gminnych drogach. W porządku, mamy dziury wiemy czego możemy się spodziewać, ale gdy do tego dochodzi nałogowiec palący papierosa w samochodzie? To dopiero problem i sztuka. Przykładowa sytuacja: jedzie pan w średnim wieku swoim 15 letnim fiatem punto w kolorze grafitowym, o pojemności 1.1 z  przeglądem załatwionym przez kolegę za tzw 'flaszkę' bez oglądania auta, papierosy pali od kiedy skończył 12 lat - nauczył się jeszcze ze swoim dziadkiem, słucha radia Merkury oczekuje informacji o korkach w Poznaniu, a stojąc w nich klnie i narzeka na stan dróg - bo drogowcy źle załatali, bo nie zrobili obwodnicy, bo autostrada płatna .. @$#%@#%... w każdym razie mocno poirytowany jedzie do domu, do Kórnika naszą drogą ekspresową S11 - idealna nawierzchnia, brak korków...

Ale! Jest w szoku jeśli mieszka na osiedlu i wjeżdża w ulicę Stanisława Staszica - vis-à-vis śmietników czeka niespodzianka. Wycinek asfaltu szerokości jednego pasa długości około 2-3 metrów. Przejazd jest możliwy - tylko za jakie grzechy jadąc do domu został naruszony jego spokój wewnętrzny? Czy ta dziura to element wystroju? A przypuśćmy około 50 metrów dalej często dzieci jeżdżą na rowerkach, wrotkach, deskach, deskorolkach i Bóg wie na czym jeszcze, a nasz bohater postanawia zapalić papierosa, wyciąga z kieszeni (bo przecież zapomniał wyciągnąć wsiadając do samochodu) paczkę swoich ulubionych eLeMów, w tym momencie przejeżdża przez tą nierówność - brak asfaltu, traci panowanie nad autem - przypuszczam, że jedzie około 50km/h - nieszczęście murowane..

Nie tylko jeśli mieszka na osiedlu będzie miał problemy. W Borówcu w tej jakże prężnie rozwijającej się wiosce, mieszka co raz więcej ludzi - nie tylko emerytów, ale właśnie ludzi młodych. Przeważnie mają oni nowe auta, co za tym idzie droższe w utrzymaniu. W okolicy apteki tuż przy rondzie od strony Skrzynek znajduje się niezwykle urodziwa wyrwa czychająca na nowe alufelgi, czy też na urwanie wahacza... a w najlepszym wypadku rozerwanie opony. Ta piękna nierówność obejmuję 1/3 pasa i ze 100% skutecznością blokuje możliwość wjazdu na pobocze do tejże strony. Nie dramatyzuję, zawsze można wjechać na rondo lewym pasem.

Jeżdżąc w poszukiwaniu dziur natrafiłem na  2 ekipy (niesamowite) remontowe, które utwardzały,  równały drogi w okolicach ulicy Kempingowej (Borówiec) oraz w Mościenicy - ta najdłuższa droga która zaczyna się asfaltem by następnie przistoczyć się w nierówną bestię rodem z rajdów WRC.  Dokładnie w tych miejscach sfotografowaliśmy ekipy które się tym zajmowały. Chyba wyczuli, że mam zamiar tam powęszyć.

Najbardziej od wielu lat przykuwa moją uwagę genialny kontrast, który w Skrzynkach przy skręcie na wiadukt nad S11 w kierunku Drapałki. Jest to idealne połączenie drogi polskiej - dziurawej, drogi z dalekiego wschodu - nie wiadomo jak to przejechać, oraz nowego wiaduktu który ma idealnie pomalowane pasy żebym przypadkiem nie pojechał lewą stroną, ale jak mam się znaleźć już nie wyjaśniono. Fatalny stan tego skrzyżowania przedstawiam na zdjęciach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ostatnio oddana do użytku ulica Poznańska, której faktyczny stan według moich skromnych kryteriów nie nadaje się do jazdy. Rozkopana przez ponad 8 miesięcy, a remont kończą  w czasie dwóch dni przed największą kórnicką imprezą zwaną Kórnickie Spotkania z Białą Damą. Dlaczego nagle potrafili to zrobić od ręki?!

Czy możemy liczyć, na  zwrot pieniędzy w postaci równych dróg, które płacimy w cenie paliwa?  Szczerze w to wątpię, ale mam nadzieję, że do tego czasu wszyscy będziemy jeździć samochodami terenowymi, które pozwolą na bezpieczną, komfortową jazdę, bo na razie nie każdego stać na taki luksus, a reszta ludzi niech buja się starymi autami ściągniętymi z Niemiec.

Podsumowując, nie polecam palić w samochodach po pierwsze ze względów ekonomicznych - auto traci podwójnie na wartośći, oraz dzięki naszym 'idealnym' drogom może dojść do bardzo nieciekawej sytuacji. A na tymczasem polecam zamiast palenia w aucie, kilka tytułów  np. The Cars  - Drive, Boston - More than feeling, Eddie Vedder - hard sun. Poniżej przedstawiam jeszcze kilka zdjęć z robót w gminie.

Komentarze 

 
0 #2 stig 2010-06-15 01:56
Kolejny artykuł będzie ciekawszy, z tego nie mam aż takiej satysfakcji . Ale mogę się łudzić, że to dzięki mnie.... a co dalej bym chciał napisać to ugryze się w klawiaturę.
 
 
0 #1 mak 2010-06-14 12:54
he he chyba po tym artykule sie przejeli i na Staszica juz w sobote tj.12 nowy dywanik położyli. Oczywiscie jeśli to można nazwać dywnikiem. Poczekajmy na deszcz
 

Logowanie

Galeria zdjęć

Jesteś tutaj Motoryzacja | Czy warto robić to za kierownicą? Czyli o dziurach i nie tylko...