
W siódmym odcinku ponosimy sprawy związane z oświatą i bezpieczeńtwem.
Zapraszamy do lektury i komentowania!
VI. OŚWIATA I BEZPIECZEŃSTWO
Pytanie 1
Jerzy Lechnerowski
W szkołach podstawowych brakuje sal lekcyjnych, przez co dzieci zmuszone są do chodzenia na zajęcia w dwóch zmianach. Czy planuje Pan rozbudowę szkół?
Mamy już w planach rozbudowę, a w planach wydatków wieloletnich są te inwestycje zapisane, dotyczące rozbudowy szkół w podstawowych w Bninie i Kórniku. W takiej kolejności, bo najpierw szkoła w Bninie, gdzie projekt jest już skończony, ale na pewno nie uda się zakończyć tej inwestycji w przyszłym roku, dlatego koniec planujemy na 2012, a następnie Kórnik jak dobrze pójdzie pod koniec 2012, a zapewne w 2013 roku. A mówiąc o oświacie to oczywiście wielka inwestycja nas czeka, a jest to budowa zupełnie nowego obiektu szkolnego w Kamionkach. Miejsce jest ustalone, lokalizacja jest, natomiast występują problemy z Agencją Nieruchomości Rolnych – nie mamy naszego gruntu tylko chcemy przejąć grunt tejże Agencji. Oni twierdzą, że najpierw musi być projekt, żeby potem przekazać nam nieodpłatnie ten grunt. Trochę długo trwają te dyskusje i nie wiem dlaczego Agencja tak się zachowuje. Kiedyś było nam łatwiej w takich sprawach, a teraz Agencja mająca coraz mniej gruntów, coraz mocniej ich broni, chcąc raczej przeznaczać grunty na cele komercyjne niż publiczne. Mówimy o rozbudowie dwóch szkół, ale najważniejszą rzeczą jest budowa tego obiektu, dlatego że dzieci z Kamionek i Borówca uczęszczają do szkoły podstawowej w Szczodrzykowie, a do gimnazjum w Robakowie. Koszty dowozów dla rodziców i czas poświęcony przede wszystkim związane z takim położeniem szkoły są ogromne. Chciałbym, żeby to się zmieniło w ciągu czterech lat.
Aleksander Jaroniec
W szkołach podstawowych brakuje sal lekcyjnych, przez co dzieci zmuszone są do chodzenia na zajęcia w dwóch zmianach. Czy planuje Pan rozbudowę szkół?
Na pewno w Kamionkach, chodzi o budowę nowej szkoły. Cały czas się o tym mówi, a nic się nie robi. Bardzo chętnie władza przyjmuje do siebie mieszkańców, ale o wiele trudniej zrobić coś dla tych ludzi. Szkoła w tym rejonie, wcześniej w Borówcu, a teraz w Kamionkach powinna być już dawno zrobiona. Co do rozbudowy istniejących szkół to populacja jest bardzo różna, dzisiaj jest pewien przerost dzieci w szkole, ale za trzy, cztery lata połowa nauczycieli nie będzie miała co robić w szkole podstawowej. Oczywiście jeśli jest taka potrzeba, że dany obiekt nie wystarcza, trzeba to mądrze przeorganizować – tutaj wielkiej rewolucji nie jestem w stanie wymyślić na ten moment. Na pewno nie będziemy budować kolejnej szkoły czy dobudówki, która za chwilę będzie stała pusta, bo byłoby to nieracjonalne myślenie.
Pytanie 2
Aleksander Jaroniec
Wielu mieszkańców podważa sensowność istnienia Straży Miejskiej w Kórniku, której praca zdaniem wielu sprowadza się jedynie do wystawiania mandatów za złe parkowanie. Innym zarzutem są godziny pracy kończące się z godziną 22-gą kiedy to porządek w mieście jest najczęściej zakłócany. Czy widzi Pan przyszłość Straży Miejskiej w Kórniku?
Tak, ale po poważnym trzęsieniu ziemi. Myślę tutaj o totalnym przestawieniu godzin pracy tych panów. Nie tylko bieganie za samochodami, ale bezpieczeństwo – czyli chciałbym ich zobaczyć na przykład na osiedlach. Nie będę ich oceniał, bo widzę ich jedynie goniących za osobami źle parkującymi. I słusznie, bo proszę się nie doszukiwać złego tonu w mojej wypowiedzi, ale to nie może być tylko to. Straż Miejska to nie są tylko mandaty, które są potrzebne, bo popełniamy wykroczenia wszyscy, ale musi Straż Miejska zająć się tym do czego została powołana, czyli do pilnowania bezpieczeństwa obywateli, wspomagania policji, której też z resztą nie widać. Jeżeli są miejsca niebezpieczne, gdzie różne rzeczy czasami się dzieją, to tym bardziej w wyznaczonych godzinach, także nocnych musi tam być patrol Straży Miejskiej. Prewencja jest jak najbardziej wskazana.
Jerzy Lechnerowski
Wielu mieszkańców podważa sensowność istnienia Straży Miejskiej w Kórniku, której praca zdaniem wielu sprowadza się jedynie do wystawiania mandatów za złe parkowanie. Innym zarzutem są godziny pracy kończące się z godziną 22-gą kiedy to porządek w mieście jest najczęściej zakłócany. Czy widzi Pan przyszłość Straży Miejskiej w Kórniku?
Uważam, że tak. Obojętnie co mieszkańcy o tym sądzą, bo każdy patrzy na to przez pryzmat otrzymanego mandatu. Uczulam Straż Miejską żeby nie wystawiała mandatów pochopnie, ale porządku musi ona pilnować. Dlatego lepiej, że Straż Miejska jest, niż żeby jej nie było. To nie jest prawdą, że strażnicy tylko polują na kogoś, kto źle stanie samochodem na rynku, bo jednak sprawdzają umowy na wywóz nieczystości płynnych i stałych, pilnują razem z policją prędkości na drogach, a także patrolują wraz policjantami ulice miasta. Jeśli chodzi natomiast o godziny pracy, to uważam, że to co jest to wystarczy. Straż miejska nie jest od tego aby w nocy pilnować, bo mało jest ludzi, którzy gdzieś tam po nocy chodzą, a jeżeli chodzą to obecność Straży w małym jedynie stopniu pomoże, przecież całe życie toczy się w godzinach pracy, a nie w nocy od 22 do 6-tej rano. Zresztą mamy również policję, której i tak trudno jest opanować sytuację, która zdarzy się o godzinie 23-ciej. Są takie przypadki, ale żeby straż miejska dla tych pojedynczych przypadków miała funkcjonować 24 godziny na dobę to na pewno nie jest to uzasadnione.







Komentarze